Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Torebeczka komunija.

Czas komunii zbliża się wielkimi krokami, więc i ja nadal w tychże klimatach ;)
Torebeczka  i mały drobiazg ;)







A na koniec migawka ze spotkania towarzysko-robótkowego
 z serdecznymi pozdrowieniami dla Was :)


buziolki
:)

czwartek, 21 listopada 2013

53. Nadal frywolne klimaty.

No cóż ja pocznę. Zasiedziałam się przy czółenkach
 i wszystko inne leży i rośnie, rośnie....

Udało mi się zrobić Renulkowego dzwoneczka w sztukach dwóch





Powstają też skrzydła anielskie wg "przepisu" Agnieszki








Na koniec jeszcze Wam w sekrecie powiem, że bywam
 w Wolbromiu na spotkaniach zakręconych duszyczek.
Aparatu nie zabierałam ale to co dziewczyny napstrykały wystarczy aż
 nadto zwłaszcza na ostatnim spotkaniu ;)
Zapraszam zatem do Asi i Gabi na relację z tychże spotkań :)

A poniżej jedna foteczka.
Takiego oto Aniolaska przywiozłam z tego spotkania,
 a dostałam go od zwariowanej Renatki w celu "wykończenia" .
Dzięki Renatko :*

(foto wykonane przez Asię)

Koniec końcem zdradzę Wam jeszcze jeden sekret ;)
Udało mi się załatwić salkę i również u siebie "na wsi"
zorganizuję takie spotkania :D

Pozdrowiona cieplusie przesyłam i uciekam :D
Do napisania kochani papa

czwartek, 10 października 2013

50. Pszczyński zlot.

W miniony weekend miałam ogromną przyjemność uczestniczyć
w kolejnym zlocie zakręconych maniaczek decoupage z Krainy Czarów.
Po raz kolejny pod swój dach zaprosiła nas  Basia, czy też jak kto woli Kitka.
Olinta wzięła na garb zaproszenie i zorganizowanie warsztatów z Ewą Sadowską


Zlot w zasadzie rozpoczął się już w piątek kiedy to większość z nas zjechała się do Basi.
Kręciłyśmy kwiatki i z papieru i z krepiny. 
Bawiłyśmy się maszynkami scrapowymi (BS i robakiem).

W sobotę nie było czasu na pieszczoty. 
Przyjechała Ewa, którą przywitałyśmy chlebem, kwiatami i szampanem
(Ewa niedawno obchodziła okrągłą rocznicę urodzin). 
Szampan o 9 rano to tylko w tak zakręconym gronie ;)


foto wykonane przez PestQe

foto wykonane przez PestQe

Po chwili oddechu Ewa zagoniła nas do pracy.
 Litości nie było i mimo jęków i stękań dobiegających z każdego kąta stołu
każda z nas popełniła skrzynkę z imitacją marmuru.


Byłyśmy pełne zwątpienia, czy podołamy, czy sprostamy jednak mimo tego,
 że temat a w zasadzie jego wykonanie do łatwych nie należy chyba dałyśmy radę :)



Po chwileńce przerwy wróciłyśmy biegiem do pracy.
Kolejnym projektem była tarcza zegarowa z własną kompozycją kwiatową
oraz z elementami decorative painting.






A niedziela była już dla nas czystą jazdą :D Każdy robił co chciał i w ilości jakiej chciał :D





A poniższe skarby udało mi się popełnić na zlociku. Teraz czeka mnie żmudny proces wykańczania, lakierowania.



Serdecznie podziękowania dla gospodarzy Basi i jej męża Tomka cichego bohatera jak to Olinta go trafnie określiła za przygarnięcie nas po raz kolejny pod swój dach.

Dla Olinty za organizację warsztatów, Ewie za warsztaty i wiarę w nasze umiejętności.
To do następnego! :D

Ivonn

środa, 3 lipca 2013

36. V jarmark rękodzieła w Będzinie

Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć jako zwiedzający
Co tam się działo....
stoisk dość dużo i obejście całości trwało
 w moim przypadku  od 11 do 17.

Zapraszam Was na spacer ;)
Zdjęć będzie bardzooo dużo i tym samym to post
dla cierpliwych i wytrwałych ;)
Gdybym kogoś pomyliła, czy też nie podlinkowała
 proszę o info na meila a poprawię :)

To co, zaczynamy ;) 

Stoisko z całym mnóstwem biżuterii misternie wykonanej.
Autor wraz z małżonką przyjechali z Istebnej.


Stoisko Pana Piotra i jego uroczej małżonki.
Pan Piotr czarował wszystkie panienki,
 panny, kobiety (żadnej nie przepuścił ;) )
i każda odchodziła przynajmniej z pierścionkiem
 ale i też czasem z kilkoma bransoletkami
a to wszystko wykonane oczywiście ze słomy :)







Koleżanka Lenka pilnie plecie bransoletkę :)



Jak to bywa w takich miejscach
można poznać osoby poznane w sieci.
Tak też właśnie stało się z
Katarzyną Wojnar z Pracowni Niebieskiego Kota :)





Po drodze mijałyśmy stoiska z takimi to podusiami...



i ciekawą biżuterią...



Rzeźb też nie brakowało





oraz ceramiki



Kto głodny mógł skosztować domowych wypieków i napić się domowego piwka ;)



Poniżej piękna biżuteria lniana autorstwa
Pani Sylwii z pracowni Nor Art






  Uśmiechnięta i radosna Kamma



A to już kolejne stoisko Pani Magdaleny Grabskiej z ApoteozaArt
 z cała masą ślicznych mebelków.
Idealne do aranżacji zdjęć dla osób tworzących zabawki :)





Po sąsiedzku właśnie jedno ze stoisk zapełnione zabaweczkami :)



Panie ze stowarzyszenia Twórców Sztuki i Rękodzieła Artystycznego
 wspomagające akcję Nazaret.





W kapturku za swoim stoiskiem
 ukrywa się Pani Karolina (zimno było ;) )



Anna Bielawska oraz Monika Nowicka i ich ceramika :)



Państwo Małgorzata i Jerzy Antkiewicz z Bielska. 
Moją uwagę przyciągnęły jaja i pewna maska.





Eko Mama za Grosze jej kolorowe stoisko
i ślicznie pozująca moja towarzyszka Aga :)





Art Grawka pełne wszelakich wycinanek.
Sklepik jeszcze z tego co widzę nieczynny, ale mam nadzieję,
że niebawem się to zmieni :)



Stoisko Pani Iwony od której dowiedziałam się
i namacalnie zobaczyłam
jaka jest różnica między filetem prawdziwym
a tym opisywanym w gazetkach.
Pani Iwona również wystawiała cuda wykonane frywolitką.
Nie była sama ;) dzielnie wspierał ją bardzo sympatyczny Pan Mąż ;)



Galeria Zosii jej ręcznie malowane przedmioty :)
Pani Zosiu serdecznie przepraszam za "ucięcie" głowy :(
Niestety dopiero w domu, na komputerze dojrzałam :(



Stoisko Eco-Art
pełne kolorowych milusich zabawek.
Mnie osobiście urzekł różowy prosiaczek i owieczka ;)











Idąc dalej alejką minęłyśmy ozdoby , wieńce z suszonych owoców,
lawendy i róż. Pachniało tam nieziemsko!
A ja z wrażenia nie pstryknęłam fotki :(
Za to sąsiadce już tak szkoda tylko, że namiarów nie wzięłam :(
a to już za sprawą pewnego Pana, który skutecznie
doprowadzał mnie do zawału waląc
  niespodziewanie ze plecami.
Z wrażenia nawet nie podeszłam do Pana
ale jak się domyślam to wybijał jakieś tajemne
"znaki" w metalu.






Dziewczyny i ich wierny przyjaciel z Decoupagerii z Krakowa
Stanowczo bardziej mnie zajmował psiak (bo ja psiarą jestem ;) )
 niż stoisko, choć niczemu mu nie brakowało.
Ciekawe prace i bardzo staranne co bywa dość rzadko spotykane
w takich miejscach co też i tutaj (na jarmarku) miało niestety miejsce.



Po drodze rzut oka na scenę ;)



Dotarłyśmy również do stoiska Roszpunki!
Co tam śmiechu było to nasze ;)
A co mogło być u Roszpunki? - oczywiście misie! ;)
Ale też i inne zaprzyjaźnione zabawki autorstwa Beaty Gwizdały :)








Aga i Gosia pozujące do zdjęć i rozśmieszane prze Lenkę ;)



Kolejne stoisko a na nim rzeźby.



Rzut oka na naszą ścieżkę ;)



Kolejnym miejscem, które zatrzymało nas na dłużej było
okazałe stoisko Pani Ewy Tomczyszyn.
Czego tam nie było ;) zresztą zobaczcie sami :)





To dachówki









Pani Maja Filinikowska prezenowała michy i koryta drewniane.


Również bardzo okazałe stoisko Osikowej Doliny.
Bajecznie kolorowe cuda wykonane z drewna.










Kolejnym miejscem, które niemalże nas pochłonęło było
 stoisko z plecionymi koszykami, które również można było wykonać samemu.
Oczywiście z ogromna chęcią poddałyśmy się temu procederowi ;)

Agnieszka i jej koszyczek :)


Lenka i jej "wielgaśny" koszyk ;)


I ja sama w czasie pracy ;)


A to już samo stoisko :)


Warsztaty z plecenia wikliny również się odbywały i chętnych nie brakowało ;)


Agnieszka ukradkiem przyłapana na kręceniu różyczek ;)


Rzut oka na alejki ;)




 Na samym początku przywitał mnie jak również pożegnał przed wyjściem ;)
Wujek Przyroda wraz z Ciocia Mery
 

Kto dotrwał do końca dla tego medal się należy ;)
Wyszedł mi post kilometrowy ;)
Gdybym przypadkiem pomyliła się przy linkowaniu,
 czy też nie podlinkowała proszę o kontakt zainteresowanych :)