Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Metamorfoza katalogu bibliotecznego.

Miałam to szczęście i upolowałam dawno upragniony katalog biblioteczny. 
Prezentował się tak: 

(foto ze strony biblioteki miejskiej)

Skoro powiedziałam A to trzeba było zakasać rękawy 
i mimo fali upałów, które u mnie panowały 
trzeba było wziąć się ostro do roboty.


Prace trwały cały tydzień, od rana do wieczora.


Z dnia na dzień lepiej wszystko wyglądało. 
Szufladki nabrały kolorów ;) 


Całość w efekcie ostatecznym prezentuje się tak :D
Choć nie ukrywam, że mam jeszcze w planie bielenie kolorowych szufladek 
jak obecne już mi się opatrzą ;)



Cieszę się jak dziecko, mówię Wam! :D
Teraz choć zmęczona to z radością oddalę się
 w celu zagospodarowania mojej wymarzonej szuflandii ;)

Do napisania papap :) 

piątek, 10 lipca 2015

Torcika?

Komu, komu bo idę ... spać ? ;)
A w zasadzie spać nie mogę to szybciutko prezentuję ;)


Pampersowy torcik :D


To co, może jednak pójdę spać ;)
Kolorowych snów :) 


poniedziałek, 16 marca 2015

Decoupage klasyczny królem gatunku.

Decoupage klasyczny królem gatunku.
Taki właśnie tytuł miało kolejne wyzwanie na KCZ
Jako, że byłam pomysłodawczynią to nie było innego wyjścia 
tylko zakasać rękawki i wziąć się do pracy.
Padło na walizeczkę zakupioną kiedyś przez szwagierkę na targu staroci.
Kiedyś tam, kiedyś przechowywano w niej zdaje się adapter Bambini.
Wykorzystać nakazane było klasyczny papier do decoupage, co też uczyniłam.

Obecnie prezentuje się tak:






Teraz czas może wziąć się troszkę za frywolitkę ;)

Do napisania :)
papapa

wtorek, 11 czerwca 2013

31. Kopytka, czy jak kto woli prawidła.

Kiedyś, kiedyś, dawno temu....
nie, nie będę Wam opowiadać bajki ;) 
Ale;) kiedyś tam kupiłam buty, już nawet nie wiem dla kogo.
W bucikach tych były tekturowe wkładki na kształt prawideł.
Leżały owe wkładeczki i czekały na swój dzień 
a takowy nastąpił na sabacie.
Dziś już maja nową szatę i o wiele lepiej się prezentują :)
Za oknem pada od rana bo przecież dawno nie padało
i za diabła nie idzie zrobić zdjęć.
Wybrałam  najsensowniejsze choć i tak nie mogłam się zdecydować na jedno  :D










uściski cieplutkie ślę
buziaki
papa

czwartek, 3 maja 2012

Mimo wszystko Wiktoria

Miałam niewątpliwą przyjemność otrzymać od Renaty Kosin jej książkę 
o wdzięcznym tytule "Mimo wszystko Wiktoria".
Niezaprzeczalnym faktem jest, że okładka przyciąga wzrok i prezentuje się wyśmienicie.
Jednak zawartość.... to wisienka na torcie :)
Znaleźć można w niej wszystko co nam rękodzielniczkom bliskie jest.
Autorka porusza wiele problemów, które nie są nam obce.
 Fakt, że spora część dzieje się w Domu Otwartym - miejscu dla kobiet 
pochłoniętych pasją tworzenia sprawia, że cała historia jest bliższa sercu.
Od początku zaskakuje, prowokuje do przemyśleń ale również rozwesela. 
Szereg wyśmienitych dialogów wywołuje uśmiech na twarzy.
Zakończenie było dla mnie sporym zaskoczeniem, które przyjęłam z ciepłem w sercu.
Czuję pewien niedosyt, gdyż z chęcią przeczytałam bym dalsze perypetie bohaterek :) 
Zachęcam wszystkie kobiety i nie tylko oczywiście ;) do przeczytania tej historii.
Na prawdę warto przenieść się w świat tak bliski nam
 a mimo to pozbawiony brutalności i zawiści.


Renato, czekam na kolejną książkę :)

pozdrawiam słonecznie
wszystkich zaglądających :)


czwartek, 6 października 2011

Ponowne losowanie.

Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
Czekałam aż wylosowane dziewczyny zgłoszą się podając swoje adresy jednak się nie doczekałam.
Wczoraj nie mogłam Wam o tym zameldować, gdyż produkowałam dżem z cukinii.
Jednak nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło ;)
Dziś zabrałam się tym razem już do tradycyjnego losowania, w którym okazało się, że za pierwszym razem pomyliłam się w liczeniu postów.

Przygotowałam sobie listę i zdziwiłam się bardzo gdy przy nr 80 widniał zupełnie toś inny niż wyliczyłam poprzednio. Zaczęłam sprawdzać, szukać i wychodzi na to, że w poprzednim losowaniu pomyliłam się z liczeniem.
Okazało się, że komentarz nr 80 napisała Hannah - une femme.
Wielce przepraszam i oczywiście zawieszka wędruje do Ciebie.



Listy pocięłam, poskładałam i umiejscowiłam w maszynie losującej.
Losy osób, które się nie zgłosił po nagrody zostały wykluczone z ponownego losowania.



Na sierotkę marysię awansował syn, któremu ta rola ogromnie przypadła do gustu.
Mieszał i mieszał i nie chciał przestać ;)



Gdy już przestał mieszać, wyciągnął pierwszy los.



Szczęściarą, do której powędruje obrazek jest....
Iwonna :D



Przeszliśmy do ponownego losowania.
Chwila mieszania i...



mamy wybrany los, a jest nim...



szczęściara ukrywająca się pod adresem @ quitemaxwork@wp.pl



Zatem mamy kolejną szczęśliwą trójkę. Mam nadzieję, że tym razem dziewczyny odpowiedzą na czas bym mogła wysłać prezenty.
Czekam na Wasze adresy do soboty.
Mam nadzieję, że w niedzielę nie będę musiała wykonywać ponownego losowania.

niedziela, 26 czerwca 2011

Aktywny dzień :)

Dziś może ciepło nie było jednak pogoda sprzyjała aktywności.
U mnie ta aktywność przybierała bardzo różne postaci.
Było miejsce na pracę, zabawę, sesję foto i wsparcie męża w czasie wędzenia.
Tak, tak ;) wędzenia :D
Nie ma to jak mięsko własnej produkcji ;)

A zaczęło się tak, że jakimś "cudem" w dziwny sposób zakwitł mi bez ;)





Kiełbaski też się jakieś znalazły ;)



Jak widać wszyscy byli zainteresowani tematem :)



Następnie wszystko wylądowało w "paszczy smoka" ;)



Momentami nie było nic widać w gęstym dymie.





Pierwsze wyskoczyły kiełbaski :)
pyszne kiełbaski ;)



W międzyczasie mała sesja foto dziewczyn.










Jednak nie samą zabawą człowiek żyje
i czasem należy też troszkę popracować ;)
Korzystając z okazji powstało kilka zdjęć na świeżym powietrzu
do kolejnych kursików.


Przyszedł w końcu czas na ...


Dzisiejsza kolacja :D


Smacznego ;)

sobota, 19 lutego 2011

Walentynkowa wymianka

Urządziłam sobie wraz z Kaszypadą osobistą wymiankę :)
a że każda okazja jest dobra a najbliższa była 14 lutego
tak oto mam walentynkowy prezent to kobiety ;) hihihih

Kaszypadka przysłała mi ślicznie wylakierowane pudełko oklejone rureczkami z gazet.
To jest dopiero coś! zrobić coś tak miłego dla oko z niczego :)
Zresztą co ja Wam będę tutaj gadać, sami zobaczcie ;)







Kaszypadko jeszcze raz pięknie dziękuję :*
Cieszę się jak dziecko ;)
pozdrawiam ciepło
Ivonn

czwartek, 2 września 2010

Cisza i spokój....

...do 14:30 :D
Dzieciaki w placówkach oświatowych a ja łapię oddech ;)
i wspominam wakacje ;)
Pisałam już o Puławach ale nie zdążyłam napisać o Janowcu co też niniejszym czynię.
Znajduję się tam piękny zamek pochodzący z XVIw.





To moja rodzinka wraz z WiG, którzy nas gościli :)


Krużganki i piękne z nich widoki na Wisłę i okolice.
















W zamku można było zobaczyć wiele ciekawych rzeczy: zbroje, armaty, meble, obrazy właścicieli, makiety i inne cuda :)
W podziemiach znajdowała się wystawa fajansu ale niestety zdjęć brak :( z powodu mojej "niedyspozycji" a usłużny fotograf w postaci męża nie domyślił się by cosik popstrykać bez wyraźnego polecenia ;)



Tak prezentuje się cały zamek a raczej jego makieta ;)




A tutaj poszczególne etapy rozbudowy:













Pogoda jak widać była piękna i upalna a ja delikatni mówiąc bardzo źle znoszę wysokie temperatury. Po wizycie na zamku udaliśmy się do Dworku (niestety brak zdjęć) i spichlerza, którego ja już nie widziałam gdyż skierowałam swe kroki do toalet. Szczegóły Wam daruję ale poskarżę się, że nie widziałam bardzo wielu pięknych rzeczy.

Jedyne zdjęcie Dworku


Spichlerz
















Już Was więcej nie męczę ;)
Chcących dowiedzieć się więcej na temat historii zamku zapraszam TUTAJ

do następnego
Ivonn