wtorek, 24 stycznia 2012

Wzięło mnie na całego ;)



Pergaminowe lampioniki.















Na koniec kartka zrobiona na wyzwanie w Krainie Czarów :)





buźka
paaaaaaaaa

niedziela, 22 stycznia 2012

Hurt ;)

Wczorajsza produkcja.
Nie myślcie sobie, że całość powstała wczoraj. O nie!
Wczoraj tylko zostały przyklejone podziękowania w środku i ozdobione kwiatkami.
Zajęło nam to tylko 7 godzin i to tylko dlatego, że przyszła szwagierka bardzo zaangażowała się i pomogła mi je ozdobić. W zasadzie to stworzyliśmy taśmę produkcyjną momentami.
Przygotowane karteczki z życzeniami syn układał na podstawie pudełek, ja z szwagierką przyklejaliśmy a moja córcia odrywała nam papierki od taśmy hahaha

No dobrze, dość gadania.
Oto produkcja hurtowa, czyli tylko 120 szt boxików wielkości 4x4cm.







uffff
zmęczyłam się ;)
czas odpocząć....
może przy pergaminie ;)

paaaaa


sobota, 21 stycznia 2012

Pergaminowe próby

Blaszki przyszły a ja czasu nie mam. Jednak to nie przeszkoda, gdyż....
przecież MUSZĘ bo inaczej się uduszę ;)

Tak więc po dzisiejszym maratonie z ozdabianiem 120 boxów wielkości 4x4cm odrobina przyjemności ;)





Na koniec jeszcze dwie karteczki dla babć.









buziolki
lecę dalej ;)


środa, 11 stycznia 2012

Wsiąkam....

Czekam i doczekać się nie mogę. Gdzieś w drodze do mnie są siatki do techniki pergaminowej a ja już nie mogę się doczekać by sprawdzić się w dłubaniu jakiejś koroneczki.
Czekając niecierpliwie zapoznaję się z kalką i w ramach ćwiczeń zrobiłam różyczkę w prezentowanej poprzednio rameczce.



Na ciemniejszym tle chyba lepiej się prezentuje.



Przede mną jeszcze zaprzyjaźnienie się z przyklejaniem i już wiem, że nie będzie to łatwe.
Moje pierwsze próby jak też sami mogliście ocenić wyszły żałośnie.

Teraz cosik z decu ;) Krysiowa toaletka.
Otóż pewna Pani Krysia zażyczyła sobie lustereczka.
Moją propozycją była toaletka ;) Wytyczne były: ciemne drzewo jasne kwiaty.
Tak też więc uczyniłam.
Oto efekt :D










pozdrawiam cieplutko
paaaa



niedziela, 8 stycznia 2012

Troszkę szydełka, troszke decu i odrobina pergamano ;)

Dziś chciałam Wam zaprezentować co też ja wymodziłam dla Grettki i nie tylko.

Tak więc, dla Gosi wydziergałam sukieneczki na abażur.
Mnie udało się zrobić tylko jedno zdjęcie, ale dzięki uprzejmości Gosi mam cudowne zdjęcia zrobione u niej w domku w miejscu przeznaczenia.










Pisałam TUTAJ o zaginionej przesyłce. Okazało się, że paczka przepadła i nikt nie wie gdzie jest.
Zrobiłam zatem kolejny słoiczek i z pewnością ładniejszy niż poprzedni.
W pierwszym po fakcie przypomniało mi się, że miałam zrobić grzybki w okienku i niestety ich nie zrobiłam. Na szczęście przy drugim o wszystkim pamiętałam a w zasadzie nie o wszystkim bo zapomniałam dodać słodkości :(
Mam nadzieję, że Kasia mi to wybaczy jak również to długie oczekiwanie.







W lecie miałam okazję bliżej zapoznać się techniką pergaminową. Moje pierwsze podejście było, że tak to delikatnie określę - żałosne, co mnie oczywiście nie zraziło.
Nabyłam kilka narzędzi, na kilka jeszcze czekam i po napatrzeniu się na cuda wykonywane w tej technice nie wytrzymałam i musiałam choć spróbować.
Wiele jeszcze przede mną nauki ale za to jaką mam frajdę z tworzenia :D







Na dziś to koniec choć jeszcze kilka fotek czeka na publikację ;)
Zdrówka życzę :*
paaaa