niedziela, 7 października 2012

Szydełkiem

Dziś pora na szydełkowe tworki ;) 
Buciki robione dla pewnej Ani. Miały być różowe a wyszły jedne różowo-fioletowe, 
a drugie różowo białe. Które ładniejsze?




Rozpoczęłam również sezon świąteczny a to tym razem za sprawą Yvette.
To ona mnie podpuściła :D



 


Pozdrawiam ciepluchno :)

sobota, 22 września 2012

Smarkaty sezon.

Jak wiadomo wszem i wobec jesień sprzyja  wszelakim przeziębieniom.
Dlatego też  wprawdzie robiony jeszcze w maju
 ale w sam raz na obecny czas 
chustecznik pragnę zaprezentować :)










Od razu człowiekowi mniej katar dokucza ;)

Zdrówka życzę :)

środa, 19 września 2012

Papierem plecione

Dziś chciałam Wam pokazać coś do czego już robiłam podejście 
jednak nie starczyło mi sił i wytrwałości by kontynuować próby.

Grzebiąc w sieci trafiłam kiedyśna filmik instruktażowy nagrany przez pewną Anię. 
Idąc dalej za ciosem trafiłam do niej na bloga i zostałam tam na dłużej.
Prace Ani zapierają dech w piersi ale i ona sama motywuje wszystkich do naśladowania jej i z chęcią dzieli się swoimi umiejętnościami. To dzięki niej po raz kolejny podeszłam do prób ujarzmienia tzw. wikliny papierowej. Tym samym korzystając z jej kursików powstała zawieszka z serc wykonana z myślą o córci :)


 Wykonałam  też wachlarz, który powędrował do bratowej również wykonany z myślą o niej i jej wielkiej
miłości do koloru zielonego :)



Pozdrawiam cieplutko mimo pluchy i chłodu za oknem :)

środa, 5 września 2012

Ślubne klimaty

Dziś oddałam prace wykonane na ślub. Nadziobałam 60 pudełeczek dla gości, 
niewiele mniej wizytówek i dużo dużo więcej zawieszek.
 I wszystko w pięknych kolorkach. Zresztą sami zobaczcie :)










chciałabym serdecznie podziękować Beatce, która to wycięła dla mnie bordowe kółeczka
i tym samym ma udział w powstaniu pudełeczek dla gości. Dziękuj Beatko :*

piątek, 24 sierpnia 2012

Siły! Energio gdzie jesteście?

Tak, tak, poszukuję siły i energii do dalszej pracy.
Niestety tegoroczne "wakacje" całkowicie mnie ich pozbyły. 
Brałam czynny udział w remoncie nowego mieszkania mamy, następnie w jej przeprowadzce.
Następnie sama samiusieńka pomalowałam pokoje dzieci i korytarzyk
(dobrze, że choć mężu mnie wspierał przy tapetowaniu ;) ).
Efekty moich poczynań w pokoiku córci :)





Kolejnym działaniem była aktywna pomoc przy stawianiu ogrodzenia 
- do dziś czuję na sobie skutki naciągania siatki :/
 Nasza praca przy ogrodzeniu na dzień dzisiejszy prezentuje się tak :)
I na chwile obecną jestem tylko dorywczo wzywana do: tu potrzymaj, tam potrzymaj, 
to ściągnijmy tamto wygnijmy ;)
Nie mniej nie więcej sił mi brak :/


Na tym kończę marudzenie ;) i pośpiesznie prezentuję zaległe prace, które już od dawna są u nowych właścicieli a ja w związku z powyższym nie miałam kiedy ich zaprezentować.

I tak mamy skrzynkę na winko dla Marty i Grzegorza, 
którzy to 28 lipca powiedzieli sobie TAK :)














Następnie wino i kieliszki dla Katarzyny i Wojciecha, 
którzy to 4 sierpnia wypowiedzieli magiczne Tak ;)






18 sierpnia natomiast magiczne Tak wypowiedzieli Monika i Paweł :)


Wszystkim nowożeńcom serdeczne życzenia składam :)