Jako, że jestem mamą cudownego chłopca, który niszczy wszystko co się tylko da oczywiście i zniszczeniu musiała ulec wydmuszka misternie poczyniona.
Jak dobrze, że już spał gdy moje oczy ujrzały to co pozostało po moim cacuszku :I
Dnia następnego przystąpiłam do aktywnej reanimacji.
Cały środek wypadł i pękł na pół. Środek jedneogo z wywijasów też poleciał i co gorsza połamany był na kilka drobnych części (dokładnie 5).
Jak dobrze, że już spał gdy moje oczy ujrzały to co pozostało po moim cacuszku :I
Dnia następnego przystąpiłam do aktywnej reanimacji.
Cały środek wypadł i pękł na pół. Środek jedneogo z wywijasów też poleciał i co gorsza połamany był na kilka drobnych części (dokładnie 5).

A tak już się w pełni prezentuje prezentuje. Jak dobrze doschnie, zetnę klej i jeszcze polakieruję by odrobinę usztywnić i zostawię sobie na pamiątkę :)


Tutaj jest również widoczne "ziaziu", którego sama dokonałam podczas wiercenia. Próbowałam zamaskować konturówką a docelowo jeszcze miała być kokarda :)

Na koniec jeszcze zaprezentuję wykończoną lalę, kartkę i bilecik. Lali dodałam pasek z kokardą oraz taśmę w spódnicy. Teraz o wiele lepiej się prezentuje :)




To na tyle zanudzania ;) wracam do (znów) chorej córci.
Pieszczoty podczas choroby górą ;)
pozdrawiam
Ivonn
Ivonn
9 komentarzy:
elegancko naprawiłaś wydmuszkę, i rzeczywiście świetnie ją zrobiłas.
Lala jest śliczna!
Szkoda wydmuszki ale z renowacją poradziłas sobie świetnie!!!!
Lala-milusińska!!
Pozdrawiam
Normalnie po doopsku prać te dzieciaki;):D
Świetnie sobie poradziłaś ze zniszczeniami, a pisanka jest naprawdę piękna, szkoda byłoby wyrzucić...
Pozdrawiam i zdróweczka dla rodzinki zyczę:))
Wiesz jak ja ratuje takie straty?
Podklejam białym papierem ryżowym
niestey zdaża się to częściej niz bym chciała...
Cudne jajeczko
piękna ta pisanka i świetnie, że ją uratowałaś :) a za wydzierganą lalę-podziwiam!
Właśnie gumka zsunęła sie mi z patyczka i jajo spadło :( Wezmę z ciebie przykład i spróbuje je reanimować...
Pozdrawiam, Jagodzianka.
Alez mam zaleglosci, wrrr...
Jajcunko i tak sliczne i tak! to co sie tam tak nerwuje? ;) No, ale rozumiemy sie, rozumiemy, he he...
A laleczka, no coz? Jak ta lala! :)
Buziole
Sis
O Boże, mało nie dostałam zawały na widok tej cudnej szydełkowej lalki! Kobieto, ale masz talent. Wszystko tu takie piękne, że oglądam z otwartą buzią.Pozdrawiam serdecznie.
Prześlij komentarz