środa, 18 września 2013

43. Frywolne początki.

Jak już wspominałam ostatnio podjęłam nauki w dwóch nowych technikach.
Jedną z nich jest koronka klockowa a drugą frywolitka.
Oto moje pierwsze próby frywolicenia ;)

 

Dziś powstała kapsuła czasu na potrzeby szkoły :)



A na koniec karteczka z okazji chrztu świętego Igi :)





U mnie słoneczko, więc wysyłam wszystkim, którym go brakuje :)
papatki

7 komentarzy:

CzarnyKot pisze...

Próby? Jak dla mnie wyglądają świetnie, kolorki w sam raz na popołudniowe spacery i rozweselenie jesiennej aury.
serdecznie pozdrawiam

Olinta pisze...

Kolory w sam raz dla rudzielca! :)))
Aleś się frywolnie rozpędziła z tym fywoliceniem, ho, ho!

Ivonn pisze...

Kolczyki mają już swoje przeznaczenie :) Idą do szkoły syna na kiermasz :)

Buziaki dla Was dziewczyny :*

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Kochana! A Ty czólenkiem czy igiełką frywolisz?
Usciski

Ivonn pisze...

Czółenkami Asieńko :)

De Ququ pisze...

Frywolitka, z ciebie ;) Czy ciebie też śmieszy to słowo? :)
Ivonn, a jak zrobiłaś biały napis na szkle, hę?

Ivonn pisze...

Dyziu moze aż nie śmieszy ale lubię jego dwuznaczność odmian wszelakich ;) Napisy na szkle wykonane multi szlifierką :)