wtorek, 2 czerwca 2009

Żabiszon paskudniszon :D


W zeszłym roku jeszcze "zmalowałam" żabiszona ale dopiero teraz doczekał
się wyjścia na świat oraz fotek.
Jednak straszny paskudnik z niego bo za nic w świecie nie chce się dać "sfocić".
Inna sprawa, że ze mnie fotograf jak z koziej d.... trąba ;)

A oto on
Żabiszon Paskudniszon :D





poniedziałek, 1 czerwca 2009

Kosmici atakują ;)

Prace poniżej przedstawione są wykonane na zamówienie
dla jednej szalonej kobietki,
która chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ;)

Wymyśliła sobie zielonego ludka.... kosmitę....
na kolczykach :D









Kolejną wizją owej kobietki były kolczyki z motywem łowickim,
więc powstał oto taki komplet :)











Kolejnym wymysłem były maki na kołach...
na moje szczęście były ponieważ nie wiem
jakbym sobie z tą wizją poradziła.
Zresztą nie wiem, czy temu wyzwaniu sprostałam,
czy się spodoba, czy udało mi się zrealizować wyobrażenia....

piątek, 22 maja 2009

Przesyłka z Francji :)

Już wiele wody upłynęło od czasu dotarcia przesyłki, ale mam nadzieję,
że Margolcia mi wybaczy to spóźnienie.
Otóż trzymałam od niej śliczną patchworkową zakładeczkę.
Żebyście widziały jak równiutko jest uszyta, jest po prostu zupełnie
inna od dotychczas widzianych przeze mnie.

Tak prezentuje się z jednej strony,


a tak wygląda z drugiej :)


Prawda, że śliczna :) i moja i tylko moja :D
Margolciu wielgaśno ogromniaste dziękówki :*

środa, 20 maja 2009

Zaległości ;)


Jakiś czas temu robiłam podobna pracę (wazon) na zamówienie.
Ten wazon wraz z miseczką również powstał na zamówienie i to w dodatku
tej samej osoby ;) więc chyba się spodobało,
aczkolwiek mam wątpliwości, czy to wydanie się spodobało.....
zwłaszcza misa.

Oto ona :)




A to kolejna wizja Masajów w wykonaniu szklanym ;)
Poprzednią znajdziecie tutaj ;)



poniedziałek, 18 maja 2009

Wreszcie!!!!

Wesele już dawno za nami, komunia też a i festyn się zakończył.
Muszę przyznać, że festyn w naszej szkole był organizowany po raz pierwszy i zakończył się sukcesem.



Foto relacje można obejrzeć na stronie Pana Krzysztofa Hajewskiego.

Powoli więc wracam więc na łono świata internetowego.
Muszę uporządkować zdjęcia, wstawić zaległe prace, inne obfocić....
oj sporo pracy przede mną a pogoda piękna i jak tu z niej nie korzystać zwłaszcza kiedy dziecię zaraz po otwarciu swych ocząt woła: na dór, mam oć na dór?
Nic to, dam rade... prawda?
Bo kto jak nie ja :D :D :D
Zaczynam bredzić chyba ;) ale to wszystko dlatego, że mi Was bardzo brakowało!
Dziękuję Wam, że mimo mojej nieobecności odwiedzaliście mnie :*
Do następnego.....