środa, 3 czerwca 2009

Wesele.

W kwietniu odbyło się wesele mojego przyjaciela,
więc musiałam troszkę pomyśleć by podarować coś oryginalnego,
coś co zostanie zapamiętane.

Więc na początek powstała taka karteczka.

i


Następnie wykonałam tort z pościeli by młodym przyjemnie się "spało" ;)






A na koniec wręczyłam kosz z symbolami.
Niestety kosz nie doczekał się fotek, ale znalazło tam swoje miejsce kilka ciekawych przedmiotów:

1. Cegła z imionami młodych oraz datą zawarcia związku małżeńskiego
jako symbol budowanego przez nich solidnego fundamentu,
na którym zbudują swoje wspólne życie.

2. Czekoladki na osłodę wspólnego życia.

3. Smoczek by rodzina, którą stworzyli stała się pełna.

4. Płatki róż by wspólne życie było nimi usłane.

5. Jabłko wraz z dołączoną karteczką,
na której zapisałam datę ich poznania się
gdyż oni są jak jego dwie połówki pasujące do siebie

6. Karteczka z życzeniami i wiadomo... "dolarami" ;)

Miał być jeszcze kupon totolotka ale niestety w przygotowaniach przed weselnych po prostu zapomniałam o nim.

Może moja realizacja prezentu weselnego komuś się spodoba
bądź też ułatwi wybór prezentu ;)



wtorek, 2 czerwca 2009

Żabiszon paskudniszon :D


W zeszłym roku jeszcze "zmalowałam" żabiszona ale dopiero teraz doczekał
się wyjścia na świat oraz fotek.
Jednak straszny paskudnik z niego bo za nic w świecie nie chce się dać "sfocić".
Inna sprawa, że ze mnie fotograf jak z koziej d.... trąba ;)

A oto on
Żabiszon Paskudniszon :D





poniedziałek, 1 czerwca 2009

Kosmici atakują ;)

Prace poniżej przedstawione są wykonane na zamówienie
dla jednej szalonej kobietki,
która chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ;)

Wymyśliła sobie zielonego ludka.... kosmitę....
na kolczykach :D









Kolejną wizją owej kobietki były kolczyki z motywem łowickim,
więc powstał oto taki komplet :)











Kolejnym wymysłem były maki na kołach...
na moje szczęście były ponieważ nie wiem
jakbym sobie z tą wizją poradziła.
Zresztą nie wiem, czy temu wyzwaniu sprostałam,
czy się spodoba, czy udało mi się zrealizować wyobrażenia....

piątek, 22 maja 2009

Przesyłka z Francji :)

Już wiele wody upłynęło od czasu dotarcia przesyłki, ale mam nadzieję,
że Margolcia mi wybaczy to spóźnienie.
Otóż trzymałam od niej śliczną patchworkową zakładeczkę.
Żebyście widziały jak równiutko jest uszyta, jest po prostu zupełnie
inna od dotychczas widzianych przeze mnie.

Tak prezentuje się z jednej strony,


a tak wygląda z drugiej :)


Prawda, że śliczna :) i moja i tylko moja :D
Margolciu wielgaśno ogromniaste dziękówki :*

środa, 20 maja 2009

Zaległości ;)


Jakiś czas temu robiłam podobna pracę (wazon) na zamówienie.
Ten wazon wraz z miseczką również powstał na zamówienie i to w dodatku
tej samej osoby ;) więc chyba się spodobało,
aczkolwiek mam wątpliwości, czy to wydanie się spodobało.....
zwłaszcza misa.

Oto ona :)




A to kolejna wizja Masajów w wykonaniu szklanym ;)
Poprzednią znajdziecie tutaj ;)