czwartek, 18 lutego 2010

Nowa skórka :D i nie tylko ;)

I jak się Wam podoba nowa skórka mojego bloga? Prawda, że ładna... i taka moja :D ;)
A to wszystko dzięki Vardamir, która chętnie dzieli się swoimi umiejętnościami oraz wiedzą tworząc dla takich laików komputerowych jak ja piękne tła na blogi :)

***

Przypominam o moim candy (szczegóły znajdziecie tutaj klik), jednocześnie uprzedzam, że wkrótce wybiorę się na przegląd blogów ;). Cieszy mnie niezmiernie, że tyle osób już się zapisało tym bardziej, że jest sporo nowych blogów, których jeszcze nie odwiedziłam, a które z pewnością odwiedzę i zostawię po sobie ślad ;)

***

Chciałabym jeszcze poinformować Dusie, że lampion skończony, czeka tylko na fotkę i wkrótce poleci ;)

***

Jeszcze jedną ważną rzecz mam do przekazania Wam :) Otóż moja imienniczka Iwa obdarowała mnie kolejnym wyróżnieniem
za które z całego serducha dziękuję :*

***

Na dziś to już chyba wszystko....
chyba... coś mnie ostatnio straszna skleroza prześladuje, tzn. skleroza to ja mam od zawsze, ale czasem mniej odczuwalną a czasem bardziej i teraz jest czas z naciskiem na bardziej, bardziej ;)
zatem...
do napisania
Ivonn

poniedziałek, 15 lutego 2010

Serce się cieszy i smuci jednocześnie....

W sumie to nie wiem od czego zacząć....

Więc może tak, Joaś prosi o pomoc dla psiny o wdzięcznym imieniu Fabio.


Fabio to piękny mądry dwulatek. Kocha ludzi i chce za miskę jedzenia, ciepły kąt i dobre traktowanie oddać swoje wierne psie serduszko. Mimo młodego wieku sporo już od „ludzi” wycierpiał.
Początkowo Fabio był psem szczęśliwym. Biegał po podwórku. Bawił się z dziećmi. Jednak potem... Został przykuty łańcuchem do stodoły. Bez budy, bez możliwości schronienia, głodny, zmarznięty, apatyczny. Obok miejsca w którym mieszkał droga, ludzie, przystanek i nic, żadnej reakcji.
Ale Fabio miał szczęście. Wypatrzyła go Pani Zosia. Zawiadomiła odpowiednie władze. Niewielki to dało skutek... Przy kolejnej wizycie Fabio dostał od Pani Zosi jeść. Ach jak się rzucił! „Gospodarze” już całkiem poczuli się zwolnieni z obowiązku karmienia psa. Odtąd Pani Zosia jeździła ponad 20 km, żeby Fabia nakarmić. Prośby i tłumaczenia, że pies potrzebuje schronienia pozostały bez echa. Pewniej bardzo zimnej grudniowej nocy Pani Zosia nie mogła spać. Znów pojechała do Fabia. Biedny pies leżał przymarznięty do śniegu i lodu. Pani Zosia ma w domu kilka przygarniętych psich nieszczęść i nie mogła zabrać Fabia do siebie. Pojechał więc do schroniska. Normalnie to dla psa tragedia i trauma. A Fabio w schronisku poweselał, przytył. W tej chwili Pani Zosia stara się o przeniesienie Fabia do hotelu.
Kontakt do Pani Zosi i więcej informacji o Fabiu pod numerem telefonu 609 199 797

***

Ta sama Joasia zrobiła mi miłą "niespodziewajkę" i pewnego dnia listonosz dostarczył mi ślicznie zapakowaną taką oto biżu:

Dziękuję Ci Joaś :*

***

Dziś też listonosz przyniósł mi walentynkę i upragnione zakupy.
Walentynkę otrzymałam od sympatycznej Jagodzianki

Prawda, że śliczna i wymowna? :D
Dziękuję Ci Madziu :*

A teraz czas na zakupy ;) Najważniejsze to, to "józiowe" ;)

A to szablonowe szaleństwa oczywiście już testowane ;)

Od dziś dzieciarnia ma ferie i atakuje moje uszy dźwiękami nie do zniesienia.
Właśnie odbywa się wojna o mikroskop.... nic tylko je rozstawić po kontach i zakleić dziobale :/ idę ich "uciszyć"...

do napisania
Ivonn

środa, 10 lutego 2010

Polish Craft

Ankan wpadła na wspaniały pomysł spisu blogowej ludności.
Same dobrze wiemy jak wielkim przypadkiem często jest odkrycie nowego, wspaniałego blogu,
o którym do tej pory nie miałyśmy pojęcia.
Zatem taki spis wydaje się być świetną pigułką, w której znajdziemy to co nam się podoba :)


wtorek, 9 lutego 2010

Candy u Rossali.

Kolejna zdolna osóbka rozdaje u siebie słodkości.
Koniecznie zajrzyjcie do Rossali albo lepiej nie bo i tak już duża konkurencja jest ;) :D

niedziela, 7 lutego 2010

Wyróżnienie.

Bajeczka odznaczyła mnie wyróżnieniem.
To bardzo miłe i budujące - dziękuję :*


Wybaczcie, że nie rozdam go dalej wymieniając poszczególne osoby, gdyż jest tak wiele osób, blogów, które podziwiam i w sumie każdemu z nich chciałabym je przekazać.
Zatem wszyscy czujcie się wyróżnieni :)


p.s. w końcu "wesołe śmieci" nie zaprzątają mojej uwagi. Jutro pozbywam się rzeźby z domu i za czas jakiś (bliżej nie określony) będę mogła się pochwalić pracą jaką wykonała z synem i jego kolegami. Mam nadzieję, że zostaniemy zauważeni ;)

do napisania
Ivonn