piątek, 28 sierpnia 2015

Frywolitkowe róże we włosach.

Dawno, dawno temu...
zrobiła córci różyczki frywolitkowe. Prezentowałam je TU.
Teraz nadszedł czas by zaprezentować je na modelce ;) 





 






Strasznie dużo zaległości w publikacji mam :(
Czas się chyba ogarnąć i wziąć w garść. 
Zatem do rychłego napisania ;) 

Ivonn 

poniedziałek, 27 lipca 2015

Metamorfoza katalogu bibliotecznego.

Miałam to szczęście i upolowałam dawno upragniony katalog biblioteczny. 
Prezentował się tak: 

(foto ze strony biblioteki miejskiej)

Skoro powiedziałam A to trzeba było zakasać rękawy 
i mimo fali upałów, które u mnie panowały 
trzeba było wziąć się ostro do roboty.


Prace trwały cały tydzień, od rana do wieczora.


Z dnia na dzień lepiej wszystko wyglądało. 
Szufladki nabrały kolorów ;) 


Całość w efekcie ostatecznym prezentuje się tak :D
Choć nie ukrywam, że mam jeszcze w planie bielenie kolorowych szufladek 
jak obecne już mi się opatrzą ;)



Cieszę się jak dziecko, mówię Wam! :D
Teraz choć zmęczona to z radością oddalę się
 w celu zagospodarowania mojej wymarzonej szuflandii ;)

Do napisania papap :) 

piątek, 10 lipca 2015

Torcika?

Komu, komu bo idę ... spać ? ;)
A w zasadzie spać nie mogę to szybciutko prezentuję ;)


Pampersowy torcik :D


To co, może jednak pójdę spać ;)
Kolorowych snów :) 


poniedziałek, 6 lipca 2015

Kocyk małego szkraba.

Człowiek dzieci ma już duże to z ogromna przyjemnością
przytuli i po rozpieszcza cudze maleństwa ;)
Zostałam ciotką zatem mogę się "wykazać"  ;)
Kocyk oczywiście misiowy i zielony
bo mamusia ma "fioła" na punkcie zielonego :D




Mały szkrabik w swym królestwie :)

i u starej ciotki ;)

Był jeszcze torcik pampersowy, ale to już kolejnym razem ;) 

U mnie upał zatem tym razem "chłodne" pozdrowienia
 przesyłam wszystkim zaglądającym ;)

wtorek, 16 czerwca 2015

Chwile oddechu w czerwieni i fiolecie....

tak, właśnie tak.
Komunia za nami i miało być wreszcie spokojniej. 
Ależ oczywiście nie może tak być. Ciągle musi się coś dziać.
Na szczęście już chyba zwalniam i powoli ogarniam zaległości. 
Dnia dzisiejszego przyszedł czas wygrzebać stare prace,
 które jeszcze nie doczekały się prezentacji.

Zatem dziś, dwie chusty tzw. pióra :)
Jedna mała druga większa... no dobra, ogromna ;) 
Zresztą sami oceńcie :D












Niebawem wrócę do komunijnych klimatów ;)

Do rychłego napisania :)