poniedziałek, 1 marca 2010

Losowanie :D

W losowaniu wzięły udział autorki 63 blogów, które wyraziły chęć zabawy :)


Maszyna losująca w postaci mojej córci bardzo aktywnie mieszała w bębnie ;)


W końcu stało się, został wybrany ten jeden, jedyny los :D


A w losie tym, ukrywała się...
Iwa


Gratuluję Iwuś!

Dziękuję za wyśmienitą zabawę.
Dzięki niej poznałam wiele nowych i jakże ciekawych blogów :)

Miło mi było Was i u Was gościć.
Wiele z Was z pewnością nie raz i nie dwa jeszcze odwiedzę :)


pozdrawiam ciepło
Ivonn

czwartek, 25 lutego 2010

Candy u Marzeny, Bajki i Sfilcownych :)

Rozszalało się blogowe towarzystwo ;)
Tym razem Marzena rozdaje cuda z mega paką przydasi, sami zobaczcie ;)




Bajeczka też postanowiła urządzić candy, proszę sprawdzić ;)
Sfilcowani również uprawiają rozdawnictwo :)

wtorek, 23 lutego 2010

Kolczykowo mi ;)

Dusia, (zwyciężczyni, która złapała licznik) grzecznie odmeldowała, że przesyłka dotarła to i ja mogę już oficjalnie pokazać co też dla niej wykonałam :) Mam cichutką nadzieję, że długo będzie służył ;)


Przy próbach stworzenia czegoś sensownego dla Dusi powstał jeszcze taki lampion :)


A teraz to, czego miał dotyczyć ten wpis ;)
Troszeczkę się zakolczykowałam ;) Zrobiłam piękny błysk a nijak nie potrafię go uchwycić ;(






























Chyba mam dość decubiżu na czas jakiś... a może jeszcze coś wymodzę...
na pewno kiedyś wrócę do tego ;) hahah
a dziś mykam pozwiedzać Wasze blogi ;)

do napisania
Ivonn

czwartek, 18 lutego 2010

Nowa skórka :D i nie tylko ;)

I jak się Wam podoba nowa skórka mojego bloga? Prawda, że ładna... i taka moja :D ;)
A to wszystko dzięki Vardamir, która chętnie dzieli się swoimi umiejętnościami oraz wiedzą tworząc dla takich laików komputerowych jak ja piękne tła na blogi :)

***

Przypominam o moim candy (szczegóły znajdziecie tutaj klik), jednocześnie uprzedzam, że wkrótce wybiorę się na przegląd blogów ;). Cieszy mnie niezmiernie, że tyle osób już się zapisało tym bardziej, że jest sporo nowych blogów, których jeszcze nie odwiedziłam, a które z pewnością odwiedzę i zostawię po sobie ślad ;)

***

Chciałabym jeszcze poinformować Dusie, że lampion skończony, czeka tylko na fotkę i wkrótce poleci ;)

***

Jeszcze jedną ważną rzecz mam do przekazania Wam :) Otóż moja imienniczka Iwa obdarowała mnie kolejnym wyróżnieniem
za które z całego serducha dziękuję :*

***

Na dziś to już chyba wszystko....
chyba... coś mnie ostatnio straszna skleroza prześladuje, tzn. skleroza to ja mam od zawsze, ale czasem mniej odczuwalną a czasem bardziej i teraz jest czas z naciskiem na bardziej, bardziej ;)
zatem...
do napisania
Ivonn

poniedziałek, 15 lutego 2010

Serce się cieszy i smuci jednocześnie....

W sumie to nie wiem od czego zacząć....

Więc może tak, Joaś prosi o pomoc dla psiny o wdzięcznym imieniu Fabio.


Fabio to piękny mądry dwulatek. Kocha ludzi i chce za miskę jedzenia, ciepły kąt i dobre traktowanie oddać swoje wierne psie serduszko. Mimo młodego wieku sporo już od „ludzi” wycierpiał.
Początkowo Fabio był psem szczęśliwym. Biegał po podwórku. Bawił się z dziećmi. Jednak potem... Został przykuty łańcuchem do stodoły. Bez budy, bez możliwości schronienia, głodny, zmarznięty, apatyczny. Obok miejsca w którym mieszkał droga, ludzie, przystanek i nic, żadnej reakcji.
Ale Fabio miał szczęście. Wypatrzyła go Pani Zosia. Zawiadomiła odpowiednie władze. Niewielki to dało skutek... Przy kolejnej wizycie Fabio dostał od Pani Zosi jeść. Ach jak się rzucił! „Gospodarze” już całkiem poczuli się zwolnieni z obowiązku karmienia psa. Odtąd Pani Zosia jeździła ponad 20 km, żeby Fabia nakarmić. Prośby i tłumaczenia, że pies potrzebuje schronienia pozostały bez echa. Pewniej bardzo zimnej grudniowej nocy Pani Zosia nie mogła spać. Znów pojechała do Fabia. Biedny pies leżał przymarznięty do śniegu i lodu. Pani Zosia ma w domu kilka przygarniętych psich nieszczęść i nie mogła zabrać Fabia do siebie. Pojechał więc do schroniska. Normalnie to dla psa tragedia i trauma. A Fabio w schronisku poweselał, przytył. W tej chwili Pani Zosia stara się o przeniesienie Fabia do hotelu.
Kontakt do Pani Zosi i więcej informacji o Fabiu pod numerem telefonu 609 199 797

***

Ta sama Joasia zrobiła mi miłą "niespodziewajkę" i pewnego dnia listonosz dostarczył mi ślicznie zapakowaną taką oto biżu:

Dziękuję Ci Joaś :*

***

Dziś też listonosz przyniósł mi walentynkę i upragnione zakupy.
Walentynkę otrzymałam od sympatycznej Jagodzianki

Prawda, że śliczna i wymowna? :D
Dziękuję Ci Madziu :*

A teraz czas na zakupy ;) Najważniejsze to, to "józiowe" ;)

A to szablonowe szaleństwa oczywiście już testowane ;)

Od dziś dzieciarnia ma ferie i atakuje moje uszy dźwiękami nie do zniesienia.
Właśnie odbywa się wojna o mikroskop.... nic tylko je rozstawić po kontach i zakleić dziobale :/ idę ich "uciszyć"...

do napisania
Ivonn