wtorek, 6 kwietnia 2010

Jajeczny wysyp - cz. III - ażurki.

Część trzecia i ostatnia a w niej pierwsze próby ażurków :)


















12 komentarzy:

bozenas pisze...

ależ się pani rozwinęła z tymi ażurkami:))no,no,fajnie to wygląda:))

Duś pisze...

Piękne! cudownie wyglądają!

blog niedzielny pisze...

te pierwsze biale to chyba najbardziej mi sie podobaja :)

Zula pisze...

Cudne jaja! Wszystkie z trzech części!
Pozdrawiam

Agata pisze...

Jestem pełna podziwu!

Mollik pisze...

Ale piękne! na pierwsze nie mogłam się napatrzeć, porwałabym chętnie taką :)

szalka pisze...

Cudne wierconki, sama dopiero się uczę wiercić.

aga pisze...

cuda cuda ogłaszają!!!Przepiękne!!!Pozdrawiam aga

cyrylla pisze...

Prześliczne ażurki !
Nie mam pojęcia jak się je robi ale wydają mi się b.precyzyne i pięknie skomponowane z motywami decou :-)
Pozdrawiam

Trzpiot pisze...

Ja za ażurki zabieram się jak ta sójka co za morze ;-)) Twoje są śliczne

Anonimowy pisze...

Jezu!!! Iwona,jakie piękne wydmuszki zrobiłaś!!! Jestem pod mega wrażeniem!!! Normalnie szczenę zbieram z podłogi...cudne są!!! zwłaszcza te aąurkowe z motylkami (chyba?) i te z przewleczonymi wstążeczkami!!! Boziu,jakie one piękne!!! Chyba się do Ciebie na kurs zapiszę-nie żartuję,jakby się spotkać udało...to normalnie wiertarę zabieram ze sobą (tylko skąd teraz wydmuszki,cholera...?)...przecudne są!!!
Anita

Ivonn pisze...

Bożnko co t za "paniowanie"? No może mam już te kilka... kilkanaaście... no dobra, kilkadziesiąt lat ale żeby mi zaraz "paniować"....

Dziewczyny, każdej z osobna i wszystkim razem serdecznie dziękuję za tyle miłych i budujących słów :*
Odczuwam na własnej skórze "spadek" formy i jakoś wiele rzeczy straciło sens.... ale nie będę utaj smęcić bo i Was wciągnę w dół, czego oczywiście nie chce, więc tylko powiem jeszcze raz
DZIĘKUJĘ! :*