dokładnie tak, ściskanie w dołku.
Najpierw młodsze dziecię przywlekło anginę z przedszkola, ale jeszcze tydzień był do planowanego wypadu do Edytki z kędziorkowa to niezbyt się martwiłam.
Jednak gdy w połowie tygodnia starsze dziecię dołączyło co w sumie było do przewidzenia mina mi zrzedła :( Mąż głośno się zbuntował, młoda dawała popalić a ja musiałam obejść się smakiem.
W sobotę, gdy dziewczyny pełne radości zasiadały do wspólnej pracy śmiejąc się i plotkując ja musiałam odrabiać lekcje :( odczuwając okropnie dokuczliwe ściskanie w dołku, że mnie tam z nimi nie ma!!
ale, ale.....
Wieczorową porą zgadałyśmy się z Desikiem dzięki jej uprzejmości i oczywiście Pana Męża (Pozdrowionka dla P.) udałyśmy się na "inspekcję".
Udało nam się zaskoczyć dziewczyny i mam nadzieję tym samym zrobić im niespodziewaną niespodziewajkę :D
Aparatu oczywiście nie miałam, ale i tak było ich za dużo ;) i jakieś zdjęcia się znajdą ;)
Ekipa niedzielna ;)

(zdjęcie od Jagodzianki robione przez męża Kruszynki :))
A to tylko część (malusieńka część) produkcji wykonanej przez dziewczyny!

(a to zdaje się zdjęcie wykonane przez Edytkę)
Jak zwykle atmosfera była kapitalna!
Edytka jest "miszczycą" organizacji więc inaczej być nie mogło.
Cieszę się ogromnie, że mogłam tam być choć przez chwilkę i ponownie spotkać się z dziewczynami oraz poznać kilka nowych osób :)
Najpierw młodsze dziecię przywlekło anginę z przedszkola, ale jeszcze tydzień był do planowanego wypadu do Edytki z kędziorkowa to niezbyt się martwiłam.
Jednak gdy w połowie tygodnia starsze dziecię dołączyło co w sumie było do przewidzenia mina mi zrzedła :( Mąż głośno się zbuntował, młoda dawała popalić a ja musiałam obejść się smakiem.
W sobotę, gdy dziewczyny pełne radości zasiadały do wspólnej pracy śmiejąc się i plotkując ja musiałam odrabiać lekcje :( odczuwając okropnie dokuczliwe ściskanie w dołku, że mnie tam z nimi nie ma!!
ale, ale.....
Wieczorową porą zgadałyśmy się z Desikiem dzięki jej uprzejmości i oczywiście Pana Męża (Pozdrowionka dla P.) udałyśmy się na "inspekcję".
Udało nam się zaskoczyć dziewczyny i mam nadzieję tym samym zrobić im niespodziewaną niespodziewajkę :D
Aparatu oczywiście nie miałam, ale i tak było ich za dużo ;) i jakieś zdjęcia się znajdą ;)
Ekipa niedzielna ;)

(zdjęcie od Jagodzianki robione przez męża Kruszynki :))
A to tylko część (malusieńka część) produkcji wykonanej przez dziewczyny!

(a to zdaje się zdjęcie wykonane przez Edytkę)
Jak zwykle atmosfera była kapitalna!
Edytka jest "miszczycą" organizacji więc inaczej być nie mogło.
Cieszę się ogromnie, że mogłam tam być choć przez chwilkę i ponownie spotkać się z dziewczynami oraz poznać kilka nowych osób :)
pozdrawiam ciepło
Ivonn
Ivonn
8 komentarzy:
Jaka szkoda żeśmy się nie widziały. Mogłam być tylko w sobotę. Ale masz rację było super!
Dużo zdrówka dla dzieciaczków.
Ściskam
no zaczynaja sie chorubska :( fajna babska ekipa :)
Fajne z Was babeczki! Mnie też aż ściska w dołku...Buziaki.
Mnie też było miło Cię poznać! Fajnie, że wpadłyście!
Teraz mnie ściska w dołku, bo nie mogłam być nawet na chwilę...
Proba napisania komentarza :)
Udaaaaaalo mi sie! nic nie wywalilo, nie zapytalo, nie kazalo sciagac, kombinowac! Youpiiii, jupi, jupi!
Iwonko, caluje!
A wszystkim Wam ogromnie, ogromnie zazdraszczam, ale ciesze sie z Waszego udanego spotkanka!
:*
Bardzo podoba mi się projekt graficzny oraz nawigacji w witrynie, łatwy w oczy i treść dobra. inne strony są po prostu zbyt przepełnione dodaje
Prześlij komentarz