sobota, 16 sierpnia 2014

Odpoczywając przy decou...?

Pod poprzednim postem Dyziek  zapytała, czy odpocznę przy decou...
no cóż, kłamstwem będzie jeśli napisze, że i owszem. 
Niestety decou ostatnim (już nawet mi się dłużącym) czasie jest dla mnie 
bardziej karą niż przyjemnością. 
Chyba wypaliłam się w tym temacie. 
Mimo tego coś tam czasem poczynię ;)
w większej mierze zakupów (tylko po co?) niż prac ;)

Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr :D 
Na dzisiejsze weselisko popełniłam taką sobie o to tacę :)







Mam nadzieję, że młodzi będą z niej zadowoleni i szczęśliwi na wspólnej już drodze życia :)


Do napisania
papaa



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wiosenna serwetka frywolitkowa.

Wreszcie skończona ;)
Troszkę to trwało, ale już jest :)
Wiosenna serwetka wg pomysłu Renulka .
Wykonana Kordonetem 10, mająca średnice tylkoooo 62cm ;)
Zużyłam jakieś 580m.




Czas teraz odpocząć w papierkach ;)
Do napisania :)

niedziela, 27 lipca 2014

Kto dogoni czas.... no kto...

Dacie wiarę, że to już lipiec się kończy?
Mnie się wierzyć nie chce. Znacie patent na wydłużenie doby? 
Zaległości w prezentowaniu swoich tworów mam okrutne. 

Zacznę od końca, czyli najnowszego ;)
Komplet biżu wykonany wg wzoru Coriny Meyfeldt.




Czas nakarmić rodzinkę, więc biegnę... goniąc czas po drodze ;)
Do rychłego napisania ;)



wtorek, 22 kwietnia 2014

Petshop i finisz obrusu.

Niestety nie zdążyłam dotrzeć z życzeniami świąteczny dla Was :(
Jednak żywię ogromna nadzieję, że dla wszystkich były one szczęśliwe i radosne.

Powód mojej nieobecności poniżej ;)
Wczorajszej nocy skończony a w zasadzie to już dziś bo po 15 po 1 już zegar wskazywał ;)
Teraz pozostało mi tylko pochować nitki, wyprać, wykrochmalić odrobinkę i oddać w dobre ręce ;) 



Decou jak decou u mnie... czasem jednak coś popełnię ;)
Tym razem dla fanki Petshopów :)







To co teraz na tapetę ma wrócić... może frywolitka? ;)



piątek, 28 marca 2014

Różane osłonki.

Och to moje nieszczęsne dcou ;) 
Zmobilizowałam się odrobinkę i powstał różany zestaw:dwie osłonki i wieszaczek :)







A tak się prezentuje u nowej właścicielki :)



 

Chyba się troszkę wpasowałam w klimacik ;)

buziolki