wtorek, 22 kwietnia 2014

Petshop i finisz obrusu.

Niestety nie zdążyłam dotrzeć z życzeniami świąteczny dla Was :(
Jednak żywię ogromna nadzieję, że dla wszystkich były one szczęśliwe i radosne.

Powód mojej nieobecności poniżej ;)
Wczorajszej nocy skończony a w zasadzie to już dziś bo po 15 po 1 już zegar wskazywał ;)
Teraz pozostało mi tylko pochować nitki, wyprać, wykrochmalić odrobinkę i oddać w dobre ręce ;) 



Decou jak decou u mnie... czasem jednak coś popełnię ;)
Tym razem dla fanki Petshopów :)







To co teraz na tapetę ma wrócić... może frywolitka? ;)



12 komentarzy:

CaNiSa pisze...

Dużo WOW za obrus!! Piękny!!!

Olinta pisze...

Obrus już wychwaliłam na KCz, ale tutaj wzrok mój przykuły błyskoty na pudełku.
Czyżbym się myliła...? ;)

Barbara Wójcik pisze...

Taki obrus to skarb!

Beata pisze...

Wspaniały obrus, chylę czoła przed talentem .

aagaa pisze...

Piękny obrus! Podziwiam!

CzarnyKot pisze...

Podziwiam ogrom pracy i efekt w postaci tegoż pięknego obrusa.
serdecznie pozdrawiam

napiecyku budziła pisze...

Piękne rzeczy robisz, jesteś bardzo twórcza i kreatywna : )

pestQa KK pisze...

Ten obrus chodzi za mną odkąd zobaczyłam go na KC - jest przepiękny i nie wiem wciąż jak można mieć tyle cierpliwości aby coś tak wielkiego popełnić. Cudny!

...a co do petshopów - to też znam taką , której spodobałaby się taka skrzyneczka :D

Ivonn pisze...

Olinciak dobrze widzisz ;)

Ja i obrus dziękujemy za tyle miłych słów. Obrusik spakowany, zaadresowany wyrusza dziś w drogę do nowego domku ;)

Powab nitek pisze...

Obrus nie do ogarnięcia. Ja jeszcze nic tak dużego nie zrobiłam. Podziwiam jego urodę i tempo w którym powstał.

Powab nitek pisze...

Obrus nie do ogarnięcia. Ja jeszcze nic tak dużego nie zrobiłam. Podziwiam jego urodę i tempo w którym powstał.

1blusia1 pisze...

Trafiłam przez przypadek na Twojego bloga, a tu tak fantastycznie, że nie wiem dlaczego nie widziałam jego wcześniej. Zapraszam czasem do mnie.