czwartek, 7 października 2010

Relaksacyjny weekend :)

Miniony weekend był długo wyczekiwany i mimo, że dopiero się zakończył już
z utęsknieniem oczekuję nowego terminu ;)
Po przeszło rocznej przerwie znów mogłyśmy się spotkać i plotkować do bladego świtu :) Czuję niedosyt a w głowie pląta się jedno pytanie:
dlaczego to co dobre tak krótko trwa?
Na naszym mini zlociku stawiły się: Yvette, Jagodzianka, Chim, Iwa oraz Ja a gościła nas Joasia z Wrzosowej Polany. Brakło niestety w naszym towarzystwie Anitki i Julki ale mam nadzieję, że kolejnym razem stawią się na "wezwanie: ;)

Było wspaniale! Dziękuję Wam za tak miło spędzony czas!

A oto krótka fotorelacja ze spotkania :)
Autorkami zdjęć są: Yvette i Jagodzianka







Tak wyglądał stół podczas "produkcji" przydasi wszelakich ;)
(podłoga wyglądała podobnie ;) )


Na razie tyle, ale w miarę napływania zdjęć oczywiście uzupełnię fotorelację ;)

***

Jak obiecałam dokładam jeszcze dwa zdjęcia ;)





I to już będzie koniec, reszta cenzurowana ;) hahah
Pozdrawiam
Ivonn

wtorek, 28 września 2010

Czy ja kiedyś dogonię czas?

Tak wiem, tendencyjne pytanie, które z pewnością niejedna z Was je sobie zadaje.
Dzieciaki w szkołach a mnie czas ucieka przez palce.....pora się zmobilizować?
Dobra, kolejne zaległości ;)

Scrapuszko dla G. (oddane już w sierpniu w końcu doczekało się publikacji).




Notesik dla córeczki G. (również przekazane w sierpniu).





Nie wiedzieć dlaczego mnie tak przymroczyło ale ten stempel miał być fioletowy :/



ATC na wyzwanie w Krainie Czarów.
Temat - NATURA ;)



Szkatułeczka taka sobie ;)





Oraz lampka wykonana z butelki :D



Achhhh
jeszcze komplet do kuchni się znalazł ;)






I to już wszystko ;)

do następnego
Ivonn

czwartek, 2 września 2010

Cisza i spokój....

...do 14:30 :D
Dzieciaki w placówkach oświatowych a ja łapię oddech ;)
i wspominam wakacje ;)
Pisałam już o Puławach ale nie zdążyłam napisać o Janowcu co też niniejszym czynię.
Znajduję się tam piękny zamek pochodzący z XVIw.





To moja rodzinka wraz z WiG, którzy nas gościli :)


Krużganki i piękne z nich widoki na Wisłę i okolice.
















W zamku można było zobaczyć wiele ciekawych rzeczy: zbroje, armaty, meble, obrazy właścicieli, makiety i inne cuda :)
W podziemiach znajdowała się wystawa fajansu ale niestety zdjęć brak :( z powodu mojej "niedyspozycji" a usłużny fotograf w postaci męża nie domyślił się by cosik popstrykać bez wyraźnego polecenia ;)



Tak prezentuje się cały zamek a raczej jego makieta ;)




A tutaj poszczególne etapy rozbudowy:













Pogoda jak widać była piękna i upalna a ja delikatni mówiąc bardzo źle znoszę wysokie temperatury. Po wizycie na zamku udaliśmy się do Dworku (niestety brak zdjęć) i spichlerza, którego ja już nie widziałam gdyż skierowałam swe kroki do toalet. Szczegóły Wam daruję ale poskarżę się, że nie widziałam bardzo wielu pięknych rzeczy.

Jedyne zdjęcie Dworku


Spichlerz
















Już Was więcej nie męczę ;)
Chcących dowiedzieć się więcej na temat historii zamku zapraszam TUTAJ

do następnego
Ivonn

piątek, 20 sierpnia 2010

32

Będąc w Puławach "skarżyłam" się na męża, że nie chce mi kupić storczyka i była to najprawdziwsza prawda...
do wczoraj :D
Chłopina musiała wziąć sobie moje słowa bardzo do serca i w dniu wczorajszym, w dniu moich 32 urodzin (tak tak, stara dupa już ze mnie :D ) przytachał do domku piękny okaz z trzema kwitnącymi pędami :D





Dzieciaki wręczyły śliczny bukiecik róż :)


a sama będąc w empiku zakupiłam sobie kilka drobiazgów :)
Prawda, że nie jestem wymagająca?



Strasznie się cieszę i stresuję jednocześnie. Mam nadzieję, że podołam pielęgnacji mojego pierwszego storczyka i nie uśmiercę go zbyt szybko ;)

do następnego ;)