środa, 9 stycznia 2013

3. Szydełkowa wpadka.

Dziś króciutko zwięźle i na temat.
Od weekendu namiętnie dziergałam spódniczkę dla córki.
 Zdarzało mi się nawet na szybko raz czasem "przymierzyć" 
do córki powstającą dzianinkę.
 Jednak jak się okazało moje oko jest mocno spaczone ;)
Spódniczka wyszła ciut większa, że nawet o 8 lat starsza sąsiadeczka
 się w nią zmieściła :)





Do napisania kochani :)

wtorek, 8 stycznia 2013

2. Bluszcz prowincjonalny.

Miałam niezaprzeczalną przyjemność przeczytania w okresie po świątecznym kolejna książkę autorstwa Renaty Kosin.. Pierwszą była "Mimo wszystko Wiktoria", o której pisałam TUTAJ. Teraz przyszedł czas na kolejną "Bluszcz prowincjonalny".
Książka pełna ciepła mimo cierpienia, wiary w ludzi mimo zwątpienia a co dla mnie najważniejsze mówiąca o nas tu i teraz. Renatka w bardzo łatwy sposób wplata wątek rękodzieła w historie życiowe swoich bohaterów. Mimo tragedii jakie przeżywają opowieść nie jest smutna i przygnębiająca a wręcz dająca nadzieję i wiarę, że mimo wszystko warto walczyć o siebie nie tylko dla siebie ale i dla naszych bliskich.
To co mnie urzeka w książkach pisanych przez Renatkę to powtarzający się temat rękodzieła. W Bluszczu mamy koronki, scrapbooking, renowacja starych mebli i ich dekorowanie oraz kuchnia od zaplecza, czyli wątek kulinarny :) 

Poruszyła mnie osobiście postać mamy głównej bohaterki i czuję pewien niedosyt. Czytając książkę chciałam wiedzieć co będzie dalej i nie poświęciłam zbyt dużo czasu by przemyśleć pewne kwestie dotyczące tej postaci. Jednak uczucie tego niedosytu nadal we mnie pozostaje, więc książkę z pewnością przeczytam jeszcze raz już nie tak zachłannie a spokojnie, delektując się nie tylko smakiem nowości ale pewną mądrością zawartą w tekście. 

Wszystkim lubującym się w rękodziele i książkach gorąco polecam lekturę tej pozycji :) 


Chciałabym Wam jeszcze pokazać serwetę wydzierganą jeszcze przed świętami a dopiero w miniony weekend z nagłej potrzeby ożywienia stołu na prędce wykrochmalonej :)



Na koniec już - serduszka. Dla szkoły, na rzecz szkoły, dla Babć i Dziadków :)



Do napisania
papaa


środa, 2 stycznia 2013

1. Witajcie w nowym roku :)

Wszystkiego dobrego kochani! 
Niech ten Nowy rok, będzie dużo lepszy od starego ;)
Nieustającej weny, optymizmu i radosnego uśmiechu na twarzy i w sercu :) 
I oczywiście ZDROWIA! bo ono najważniejsze :)

Ja przywitałam Nowy Rok zasmarkana, kichająca i prychająca. 
Mam nadzieję, że Wy lepiej się bawiliście :) 

Mimo, że mamy nowy rok i już mam nawet ukończoną pracę
 dzielnie dzierganą w sylwestra ale jeszcze jej nie pokażę ;)
Za to pokażę kilka kolejnych kul wykonanych dla szkoły.
Dobrze, że byłam wspierana przy składaniu płatków, 
bo bym chyba się zapłakała ;)
Kul powstało przeszło 40 ale to już chyba pisałam?













Z takiej kuli można też z powodzeniem zrobić drzewko :)











I jak się Wam podoba taka wersja bombki?




czwartek, 27 grudnia 2012

Decoupage?

Nie wiedzieć dlaczego decupage coś się na mnie 
ostatnio gniewa i nie po drodze nam. 
Szkatułkę męczyłam chyba ze dwa miesiące a skrzynię skarbów aż 3(?).
No jakoś tak mi nie idzie cosik :(

Na szczęście przed świętami skończyłam, 
oddałam ale zadowolona to ja nie jestem :/





Dwa dni pod rząd posty? Nie za dużo szczęścia? :)

środa, 26 grudnia 2012

Śnieżne ozdoby - kurs.

Przed samymi świętami nie udało mi się umieścić kursu, 
więc spieszę czym prędzej uczynić to teraz.
Być może jeszcze ktoś się skusi na  taką zabawę ;)



Tak więc zaczynamy ;)

W kursiku będę tworzyć śnieżna choinkę
ale dokładnie tym samym  sposobem
można wykonać śnieżne kule, czy drzewka :)

1. Potrzebujemy:
- płatków kosmetycznych (dużeee ilości)
- bazy ( w tym przypadku będzie to cewka kartonowa
 ale może być stożek styropianowy,
bądź kule a wszystko w zależności co chcemy uczynić)
- pistolet oraz klej na gorąco
- koraliki, ozdoby wszelakie



2. Na początku musimy przygotować sobie płatki do działania.
W tym celu na środek płatka wylewem kropelkę kleju
a następnie składam je w sposób widoczny na zdjęciach.











3. Gdy już przygotujemy sobie spore ilości płatków
przechodzimy do etapu klejenie konkretnej formy.
Po nałożeniu kropelki kleju na dół płatka przyklejam go do bazy.
W zależności jaki efekt nam się podoba
taki wybieramy sposób klejenia poszczególnych płatków.
 Możemy je kleić w poziomie jak również w pionie.









Czasem nie można odgonić się od pomocników ;)






Tak prezentują się gotowe dwie choinki.
 Jedna oklejona w pionie, druga w poziomie.



4. Kolejny etap to zdobienie. Tutaj tak na prawdę możemy zrobić wszystko.
Ja użyłam tylko koralików ale to od Was zależy,
czym zechcecie udekorować swoje choinki, kule.
Mogą to być szyszki, bombki, kokardki, suszone pomarańcze,
 wszystko co tylko Wam przyjdzie do głowy ;) 



5. Etap ostatni - brokat!
Niestety na zdjęciach tego w ogóle nie widać
ale dopełnieniem całości jest brokat w sprayu.
Ozdoba cudnie się mieni, skrzy co nadaje jej niepowtarzalnego
uroku świeżego puchatego śniegu:)






Udanej zabawy!