wtorek, 16 czerwca 2015

Chwile oddechu w czerwieni i fiolecie....

tak, właśnie tak.
Komunia za nami i miało być wreszcie spokojniej. 
Ależ oczywiście nie może tak być. Ciągle musi się coś dziać.
Na szczęście już chyba zwalniam i powoli ogarniam zaległości. 
Dnia dzisiejszego przyszedł czas wygrzebać stare prace,
 które jeszcze nie doczekały się prezentacji.

Zatem dziś, dwie chusty tzw. pióra :)
Jedna mała druga większa... no dobra, ogromna ;) 
Zresztą sami oceńcie :D












Niebawem wrócę do komunijnych klimatów ;)

Do rychłego napisania :)

poniedziałek, 16 marca 2015

Decoupage klasyczny królem gatunku.

Decoupage klasyczny królem gatunku.
Taki właśnie tytuł miało kolejne wyzwanie na KCZ
Jako, że byłam pomysłodawczynią to nie było innego wyjścia 
tylko zakasać rękawki i wziąć się do pracy.
Padło na walizeczkę zakupioną kiedyś przez szwagierkę na targu staroci.
Kiedyś tam, kiedyś przechowywano w niej zdaje się adapter Bambini.
Wykorzystać nakazane było klasyczny papier do decoupage, co też uczyniłam.

Obecnie prezentuje się tak:






Teraz czas może wziąć się troszkę za frywolitkę ;)

Do napisania :)
papapa

sobota, 14 marca 2015

Frywolne ozdoby do włosów.

Popełniłam takie oto ozdoby do włosów ala szpilki do wkręcania w koczki.




Teraz pozostaje mi namówić córcie by zobaczyć jak prezentują się w miejscu przeznaczenia ;)

Niebawem pokażę Wam wianuszek ;)

Zatem do napisania ;)

papaaa

wtorek, 10 marca 2015

Nowe życie starego żelazka.

Oczywiście powstawanie go należy liczyć już w latach ;)
Przekazane przez koleżankę, najpierw wyglądało tak:



Po mojej interwencji prezentuje się tak:


Szału nie ma, ale zawsze to przyjemniej na takie popatrzeć ;) 
Drugie nadal oczekuje moich lepszych dni ;)

Słonecznego dnia wszystkim życzę :) 

papaa

środa, 4 marca 2015

Koktajl owocowy...

... taki tytuł miało wyzwanie  ogłoszone w sierpniu 2012r.
Tak, 2012 roku, nie mylicie się.
Temat mi się spodobał, prace rozpoczęłam ale nie skończyłam na czas.

Teraz moja praca w końcu doczekała się, nadszedł jej czas ;)
Nijak nie mogłam jej zrobić fotki. Jakaś wstydliwa, czy cuś? ;)
Na szczęście chociaż na zbliżeniu ukazała swój urok :)





Tak powolusiu ... jakby... chyba wracam do decou ;)

Uściski wysyłam
paa