wtorek, 22 września 2009

Nietypowe deco ;)

Nie są to prace nowe ale sami przyznacie, że nietypowe.
Powstały już dość dawno, ale przeglądając zdjęcia
pomyślałam, że się z nimi przypomnę :)
w końcu tutaj ich jeszcze nie pokazywałam ;)

Na początek brzytwa dziadkowa ;)
do tej pory dzielnie służy.



Gips syna.
Gdyby nie szarżował jak kowboj pewnie gipsu by nie było ;)






Była jeszcze stara tarko-pralka, o której pisałam TUTAJ.
A to jedna fotka dla przypomnienia ;)



6 komentarzy:

Trzpiot pisze...

Gips jest (był, bo pewnie już ściągnięty) super. jakże różny od pobazgranych autografami. Na miejscu dziadka uważałabym przy goleniu bo oko samo ucieka podziwiać wykonanie. No i tara całkiem, całkiem, też taką chcę :-)

Kasia pisze...

Gips mnie rozweselił. Niekonwencjonalny. Brzytwa zaskakuje. Tarkę juz kiedys widziałam. :-)

blog niedzielny pisze...

brzytwa bardzo niebezpieczne narzedzie ;-) a z takim gipsem ciezko sie bedzie zozstawac haha

Bajkowa dłubaninka pisze...

o matko i córko!!! a siekiery nie planujesz zdekupażować..????

mam taką pralko-tarę , ale jeszcze nie mam na nią pomysłu...pewnie kiedyś przyjdzie i na nią kolej.
pozdrawiam, Bajka

Ivonn pisze...

Bajeczko - kto wie, może i siekierkę kiedyś "obrobię" ;)
Dziękuję Ci za odwiedziny!

Brzytwa jest używana przeze mnie :)
Świętej pamięci dziadek by mi nie dał jej ruszyć za swego życia.

Gips już dawno ściągnięty.... będzie jakieś 1.5 roku temu albo i więcej ;) Niestety panie w szpitalu przy ściągnięciu tylko z politowaniem się na nas patrzyły.

Ivonn pisze...

Ach przepraszam, za mój pośpiech.
Wszystkim serdecznie dziękuję za odwiedziny i komentarze :*